Sylwester 2013/2014

2013-12-31 22.27.02

Czas mija nieubłaganie. Chyba najważniejsze jest w życiu to, aby upływające dni znaczyć nie tyle przyjemnościami (których jak na to nie patrzeć skąpić sobie też nie należy), ale głównie realizacją celów, których obieranie skutecznie i efektownie brukuje drogi życia i jak się zdaje cementuje relacje małżeńskie, przyjacielskie, czy zawodowe. 

Dlatego też, mimo mojego oficjalnego sprzeciwu przeciw regularnemu świętowaniu okazji typu Nowy Rok i jemu podobnych, ostatnio zaczynam przekonywać się do okresowej ewaluacji założeń życiowych. Było ich w moim przypadku wiele. Niektóre dość śmiałe. Tak, czy owak spotkania sylwestrowe w gronie ludzi, których się ceni sprzyjają rozmyślaniu nad tym co udało się przeforsować w zmaganiach z codziennością, a co pokonało nas w jak widać nierównej walce.

Rok 2013 był pod wieloma względami wyjątkowy. Wiele się w naszym życiu zmieniło. Większość chwalić Boga na lepsze. Dlatego kolejny raz mieliśmy okazję żegnać 365 dni z szalą opatrzności wyraźnie przechyloną na stronę pozytywną. Dziękujemy pięknie przybyłym. Z odrobiną trwogi, ale i wielką nadzieję spoglądamy w przyszłość. Może ta znowu okaże się łaskawa...


Justyna i Michał Jaśnikowscy.